10 października 2009, temperatura wody 11 topni, temperatura powietrza 10 stopni, resztki posztormewego swellu powoli psuje wschodni wiatr. W przeciągu 3 godzin równe fale zamieniły się w totalny windchop, więc warunki dalekie od ideału, ale co tu marudzic kiedy świeci piękne słońce,a fale choc krzywe to słusznych rozmiarów w okolicy 1,5 do 2m.
Przebrany za gumowego ninję mocowałem się ze wschodnim prądem i z nienacka łamiącymi się na pysk falami, jednak co parę minut przychodził set który ten cały bałagan zamieniał w całkiem ekscytującą zabawę. Fal eskłądały się szybko, jednak energię miały dużą i nawet kończąc w ryjem pianie odczuwało sie to coś, po co każdy surfer wchodzi do wody.






Komentarze: 2 do “Październikowy surfing”
Zostaw komentarz